O wystawie

– 20 lat temu schronisko zostało jednostką miejską m.st. Warszawy.
Przez ten czas zapewniło opiekę ponad 80 000 bezdomnych, porzuconych zwierząt.
80.000 zwierząt, które zawiódł człowiek i które dzięki wysiłkowi Schroniska „Na
Paluchu” ponownie rozpoczęły życie u boku kochających ludzi –
mówiła Justyna Glusman,
dyrektorka koordynatorka ds. zrównoważonego rozwoju i zieleni.

Wystawa jest świetną okazją, żeby zapoznać się z archiwalnymi
materiałami dotyczącymi schroniska i prześledzić, jak przez lata zmieniało się
to miejsce.

Pokazuje historię ważnego miejsca na mapie Warszawy. Schronisko Na
Paluchu od 20 lat skutecznie wyprowadza zwierzęta z bezdomności. Chciałabym
podziękować wszystkim – obecnym i byłym – pracownikom i wolontariuszom. Bez ich
pasji, poświęcenia i troski nie udałoby się stworzyć tak dobrze działającego,
dbającego o podopiecznych schroniska. To dzięki Wam tysiące zwierząt znalazło nowe
domy!

dodała Justyna Glusman.

O Schronisku Na Paluchu

Za Schroniskiem 20 lat wytężonej pracy i wielkich zmian – zarówno
tych dotyczących infrastruktury, skutecznego doboru personelu, jak i
zwiększenia roli wolontariatu, standardów opieki, czy procedur adopcyjnych.

Kiedy w 2001 roku Schronisko Na Paluchu rozpoczynało swoją
działalność jako jednostka miejska powołana do niesienia pomocy bezdomnym
zwierzętom, wyglądało inaczej niż obecnie. Z miejsca długotrwałego pobytu w
nadmiernym zagęszczeniu i niewygodzie, stało się jedynie przystankiem dla zwierząt
w drodze do stałego domu.

– 20 lat minęło bardzo szybko. Kiedy patrzymy na archiwalne
zdjęcia, przecieramy oczy ze zdumienia. Tak wiele się w tym czasie udało
zmienić – warunki, w jakich przebywają zwierzęta uległy radykalnej poprawie,
mamy personel nastawiony na niesienie pomocy zwierzętom, liczba wolontariuszy
niemal zrównała się z liczbą zwierząt, a w przestrzeni schroniska pozostaje
prawie 150 pustych boksów. Nasze zwierzęta otrzymały tożsamość, zapewniamy
zwierzętom profesjonalną opiekę behawioralną, dysponujemy nowoczesną aparaturą
weterynaryjną, walczymy o każde życie –
mówi Henryk Strzelczyk, dyrektor Schroniska
„Na Paluchu”.