Komitet Sterujący Zintegrowanych Inwestycji
Terytorialnych Warszawskiego Obszaru Funkcjonalnego przyjął uchwałę, w której
zwraca uwagę, że rządowy projekt Krajowego
Planu Odbudowy i Budowania Odporności (KPO), służący odbudowie gospodarki, a
także zielonej i cyfrowej transformacji Polski, dyskryminuje duże miasta oraz
ich obszary metropolitalne.

 W skład Komitetu Sterującego Zintegrowanych Inwestycji
Terytorialnych Warszawskiego Obszaru Funkcjonalnego wchodzą przedstawiciele 40
gmin (prezydenci, burmistrzowie, wójtowie lub upoważnione przez nich osoby),
które podpisały w 2014 r. porozumienie o współpracy w celu realizacji projektów
realizowanych z instrumentu Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych.

Stanowisko gmin
przekazał premierowi zastępca prezydenta m.st. Warszawy – Michał Olszewski, kierujący obecnie pracami Komitetu
Sterującego. – Tworząc Instrument na rzecz Odbudowy i Zwiększania
Odporności, Unia Europejska nadal chce rozwijać spójność europejskiej
wspólnoty. Średnie i mniejsze miejscowości nie mogą być w gorszej sytuacji niż
duże ośrodki. To podejście jest nam bardzo bliskie, od lat przyświeca nam w
działaniach. Komitet Sterujący zwraca jednak uwagę, że zasada spójności musi
działać w obie strony. Duże miasta nie mogą być traktowane rażąco gorzej niż
pozostałe miejscowości tylko dlatego, że są duże, a taką logikę zaproponowano w
projekcie KPO –
napisał do premiera Michał Olszewski.

Zastępca prezydenta Warszawy także w imieniu innych gmin wyraził chęć
współpracy i dialogu w dalszych pracach związanych zarówno z KPO, jak i pozostałymi
dokumentami programowymi, mającymi wpływ na jakość życia naszych mieszkańców i
rozwój metropolii warszawskiej.

Przedstawiciele
gmin metropolii warszawskiej podkreślają, że z warszawskiej infrastruktury –
transportowej, szpitalnej czy szkolnej – korzystają nie tylko mieszkańcy
Warszawy, ale także innych gmin. Jako przykład można wskazać sukcesywne powiększanie
obszaru, który obsługują autobusy miejskie i Szybka Kolej Miejska. Niestety,
największe polskie miasta i ich obszary metropolitalne zostały potraktowane w
projekcie KPO jako beneficjenci drugiej kategorii.

Jest to
szczególnie niezrozumiałe w zakresie środków przeznaczonych na zieloną
transformację i niskoemisyjną mobilność. To właśnie metropolie emitują
najwięcej gazów cieplarnianych, a ich mieszkańcy najbardziej odczuwają skutki
zmian klimatycznych. Bez ich wsparcia osiągnięcie zakładanych przez UE celów
jest praktycznie niemożliwe. Tymczasem projekt KPO zakłada, że całe wsparcia w
zakresie niskoemisyjnej mobilności miejskiej ma być skierowane na zakup taboru
autobusowego – potrzebnego, ale zdecydowanie mniej efektywnego niż transport
szynowy. Udział metropolii warszawskiej (Kolei Mazowieckich, Szybkiej Kolei
Miejskiej i Warszawskiej Kolei Dojazdowej) w liczbie pasażerów kolei w Polsce
stanowi ok. 25-30 proc. Liczby te wskazują jak szeroka jest grupa obywateli
korzystających z tego najszybszego, najbezpieczniejszego i najbardziej
ekologicznego sposobu poruszania się po metropolii. Nie można poważnie mówić o ograniczaniu
emisyjności w sektorze transportu bez wsparcia rozwoju sieci tramwajowych,
metra i kolei w największych polskich miastach i ich obszarach
metropolitalnych.

Projekt
KPO zakłada, że wsparcie dla systemu ochrony zdrowia będzie koncentrować się na
sektorze rządowym. Całkowicie zapomina się o doświadczeniach walki z epidemią
COVID-19 – kiedy to szpitale samorządowe wzięły na siebie ogromny wysiłek
związany z jej zwalczaniem. Przedstawiciele gmin WOF zwracają uwagę, że
wsparcie podmiotów leczniczych nie może pomijać samorządowych szpitali i
placówek podstawowej opieki zdrowotnej w metropoliach.

Komitet
Sterujący zwraca również uwagę na niepokojący fakt, że dyskryminacja
największych polskich miast i ich obszarów metropolitalnych w ramach zapisów
KPO jest, niestety, elementem szerszej polityki rządu w tym zakresie. – Na podobne co do skutków kwestie zwracaliśmy
uwagę w stanowisku dotyczącym projektu Umowy Partnerstwa z 19 lutego oraz wielu
poprzednich stanowiskach dotyczących działań legislacyjnych, które negatywnie
odbijają się na finansach jednostek samorządu terytorialnego. Dotyczy to w
szczególności największych miast, które zapewniają dostęp do wielu usług
publicznych nie tylko swoim mieszkańcom, ale i mieszkańcom gmin
wiejskich i małych miast położonych w ich najbliższym sąsiedztwie
– piszą w
uchwale samorządowcy.