Ostatnio nie zamieszczałem wpisów regularnie, ale mam nadzieję, że za chwilę zrozumiecie dlaczego i mogę liczyć na małe rozgrzeszenie. Dziś podzielę się z Wami tym, jak w cudowny sposób udało mi się uniknąć nudy i marazmu w ostatnich 2 tygodniach urlopu.

3 tygodnie wolnego otrzymałem dlatego, że moja kochana przełożona uznała, że za dobre wyniki należy mi się odpoczynek, a liczba niewykorzystanych przeze mnie dni urlopu urosła do skandalicznych rozmiarów. W zasadzie nie miałem wyjścia J Pierwszy tydzień spędziłem na wymarzonych wakacjach – o tym w oddzielnym wpisie – ale zanosiło się, że kolejne 12 dni upłyną pod znakiem męczącej bezczynności w mojej podwarszawskiej miejscowości.

Desperacko szperałem w internecie, a cel poszukiwań był jednoznaczny – kompleksowy kalendarz wydarzeń w Warszawie i okolicach. Niby w internecie i naszym ukochanym mieście roi się od propozycji, więc tym bardziej nie mogłem się nadziwić, dlaczego przez bite 2 godziny znalazłem zaledwie 3 ciekawe imprezy…

Warszawa – stolica kulturalna regionu, więc dlaczego tak wieje nudą? 3 ciekawe wydarzenia w ciągu 2 tygodni, zresztą jedno jak się okazało – nieaktualne?  Niemożliwe. Powoli zamierzałem udać się na spoczynek, zwłaszcza że wypite przy komputerze piwo, znacznie mnie uśpiło, aż niespodziewanie natknąłem się na to: http://www.kiwiportal.pl/wydarzenia/m/warszawa.

Moja babcia zawsze powtarzała, że wszelkie nieszczęścia, które nas spotykają później będą odpowiednio wynagrodzone… Cóż chyba miała rację – kolejne 2 godziny spędziłem przeglądając KIWIPORTAL – podział na kategorie, regiony, imprezy kulturalne, koncerty, bilety – wszystko elegancko w jednym miejscu. Znacie podobny portal? Dam sobie uciąć rękę, że taki nie istnieje. Kilka kliknięć, 2 przelewy za kupione bilety i następne dni zostały zaplanowane nie ruszając się z łóżka, bo jest jeszcze aplikacja moblina, więc wystarczył smartfon.

Przez kolejne 6 dni w mieszkaniu w zasadzie tylko spałem, zresztą będąc z Wami szczery nie zawsze, bo na jednym z koncertów poznałem pewną uroczą damę, a na KIWI znajdziecie też sporo wydarzeń trwających do rana, ale to już osobna historia.

W drugim tygodniu odwiedziła mnie Gośka z Młodym, tzn. moja siostra z Niemiec i jej 15 letni syn. Zanim przyjechali wysłałem im link do KIWIPortal, żeby sami zdecydowali, jak chcą spędzić wolny czas i wybrali interesujące ich wydarzenia.

Warszawa zaprasza! Dom i rodzina, hobby, kultura i sztuka, muzyka, nauka i edukacja, sport i rekreacja, turystyka i podróże, regionalia – szalona ilość kategorii i wygodne filtrowanie. W sam raz, żeby znów zakochać się w Warszawie po powrocie z emigracji, a dla Młodego szansa, by przypomniał sobie swoje korzenie. Zresztą w tej kwestii odnieśliśmy pełen sukces, bo dzięki znalezionej na KIWI wystawie produktów regionalnych i koncercie ludowo-rockowej muzyki zakochał się w naszym folklorze. Później zabrałem go jeszcze na mecz i nauczył się bez krzty akcentu przeklinać po polsku J

Warszawa – kulturalna stolica regionu – jednak miałem rację!

Aha, kolejny urlop biorę już za miesiąc bo na KIWI znalazłem info o super festiwalu, który co roku odbywa się w Gdańsku, a ja nie miałem o nim zielonego pojęcia.

Trzymajcie się!

Oceń artykuł